Wizualna rewolucja w prawie: Legal Design

Legal Design to zbiór metod projektowania zrozumiałych dokumentów i usług prawnych. Ustawy często bywają skomplikowane – zwłaszcza jeśli chodzi o prawo procesowe. Celem jest więc ułatwienie komunikacji w zakresie rozumienia prawa (na przykład pomiędzy prawnikiem i jego klientem, działem prawnym i innymi działami firmy, notariuszem i jego klientem, profesorem prawa i jego studentami czy Państwem i jego obywatelami) pomiędzy osobami, które dysponują wiedzą merytoryczną z tej dziedziny i tymi, które nie mają jej wcale.

 


Legal Design wnosi nowy styl relacji pomiędzy prawnikiem a klientem.


 

Legal Design wnosi nowy styl relacji pomiędzy prawnikiem a klientem. Prawnicy mogą niechętnie korzystać z informacji prawnych, które są zbyt łatwo dostępne, jednakowoż wydaje się zajmować jednak coraz więcej miejsca w środowisku prawniczym.

Korzyści płynące z Legal Design mogą być natychmiast dostrzeżone przez prawników. Dobry schemat oszczędza godziny dyskusji, a zaoszczędzony czas może być wykorzystany do optymalizacji relacji z klientami. Kiedy prawnik udziela jasnych informacji o pochodzeniu prawnym swojego klienta, celem jego działań jest uspokojenie emocji tego ostatniego, nawiązanie relacji opartej na zaufaniu i wykazanie się wiedzą specjalistyczną.

Podsumowując, zbudowanie zbioru schematów i wykresów głównych tematów interwencji jest znaczącą oszczędnością czasu, dostarcza lepszych informacji i odróżnia od konkurencji.

 

Jak prosto wytłumaczyć w wizualny sposób przebieg postępowania sądowego:

Credit: Legal Design Lab

 

Legal Design jako podstawa dla wszystkich legaltech

Punktem wyjścia do tworzenia usług prawnych wykorzystujących intensywnie technologie (legaltech) jest przede wszystkim skupienie się na użytkowniku i jego rzeczywistych potrzebach. Prawny projekt polega na ponownym umieszczeniu użytkownika w środku relacji. – Miroslav Kurdov, SketchLex

Jeśli spojrzymy na pewne kategorie prawnych start-upów, możemy zobaczyć, jak starają się odpowiadać rzeczywistym potrzebom użytkowników, poprzez:

  • sporządzanie dokumentów prawnych przy pomocy kwestionariuszy wielokrotnego wyboru i formularzy do wypełnienia;
  • dopełnianie formalności online;
  • narzędzia decyzyjne;
  • dostęp do zasobów dokumentacyjnych.

Legal Design, nowe podejscie do praktyki prawniczej

Technologia cyfrowa i cyfryzacja przenikają całą działalność gospodarczą i wkrótce zmienią swoiste ekosystemy działalności prawniczej. Zmiany te wymagają ponownego przemyślenia roli postępującej cyfryzacji oraz sposobu stosowania prawa. Prawnik nie jest już uważany za pomocnika pracującego w próżni, będącą specyficznym wyznacznikiem szeroko pojętego prawa. Dziś jest on uważany w firmie za prawdziwego partnera biznesowego, zaangażowanego w jej projekty i decyzje strategiczne. Niemniej jednak przekazywanie pomysłów i koncepcji prawnych osobom niebędącym prawnikami nie zawsze jest najprostszym zadaniem i do tej pory bardzo często było niemożliwe.


Prawnik nie może już dłużej wierzyć, że jego wartość dodana tkwi jedynie w technicznej odpowiedzi, jaką dostarczy klientowi.


W ten sposób Legal Design umożliwi opracowanie innego sposobu codziennego przekazywania informacji prawnych do jej odbiorcy, który nie jest odbiorcą prawnym. Prawnik nie może już dłużej wierzyć, że jego wartość dodana tkwi jedynie w technicznej odpowiedzi, jaką dostarczy klientowi.

Ewolucja zawodu prawnika

Z drugiej strony, szkolenie prawników w 2019 roku nie jest już takie samo jak dwadzieścia lat temu. Wymagana jest interdyscyplinarność. W dzisiejszych czasach prawnik musi ewoluować w procesie partycypacyjnym, w którym jest w stanie współpracować z inżynierami, projektantami, a nawet i grafikami. Nie jest to kwestia tworzenia prawników zdolnych do np. kodowania, ale przynajmniej utworzenie możliwości dialogu z inżynierami. Code is Law (aby wykorzystać maksymę Lessiga nałożoną na siebie) – podejście Legal Design można podsumować jako silną zachętę do myślenia poza określonymi wcześniej ramami.

Dział prawny w swoim aspekcie współpracy musi pokazać się jako czynnik ułatwiający i stymulujący innowacje, z dala od ograniczonego, sztywnego i konserwatywnego wizerunku, jaki miał do tej pory. Legal Design to pewnego rodzaju holistyczne podejście, które wykracza daleko poza wizualizację prawa, do której jest czasami redukowane.

Proste, ale nie uproszczone, pojęcie to ma na celu pogodzenie prawa i obecnego wykorzystania informacji. Bardziej właściwe jest mówienie o uproszczeniu lub ułatwieniu praworządności, a nie jej popularyzacji. Jednym z wyzwań w Legal Design jest zatem uczynienie reguły prawnej zrozumiałej w firmie dla działu innego niż prawny.

 

Tak można wytłumaczyć NDA:

Credit: Comicbookcontracts

Wyzwania Legal Design

Legal Design to, jak już wspomniano, holistyczne podejście, które wykracza daleko poza wizualizację prawa, do którego to ostatnie się bardzo często upraszcza. Proste, ale nie symplifikowane, pojęcie ma na celu pogodzenie prawa jako takiego i współczesnego wykorzystania informacji. Właściwsze jest mówienie o uproszczeniu lub ułatwieniu praworządności, a nie jej popularyzacji.

Jednym z wyzwań związanych z projektowaniem prawnym jest zatem uczynienie reguły prawnej, zrozumiałą nie tylko dla prawników. W czasach gdy przedsiębiorstwa czynią uproszczenie zagadnieniem czysto strategicznym, innowacja ta stanowi potężne narzędzie dla działów prawnych bądź całych firm prawniczych, które chcą wprowadzać innowacje.

W umowie informacja o prawach i obowiązkach strony może być zorientowana w interesie strony lub też na jej szkodę. Wzór ten może być zatem przydatny w celu informowania, ale również jako wskazówka dla tego, kto jest stroną w sporze lub stroną umowy w zakresie korzystania z jego praw i w ten sposób zniechęcać go do pewnych działań lub wręcz przeciwnie – zachęcać go do podążania tą lub inną drogą.

Analityka predykcyjna: przyszłość praktyki procesowej ?

Analityka predykcyjna (ang. Predictive Analytics) jest to proces polegający na pozyskiwaniu informacji z istniejących zbiorów danych (tzw. Big Data, o którym była mowa w poprzednim artykule) w celu określenia wzorców i przewidywania przyszłych wyników i tendencji. W biznesie Predictive Analytics jest wykorzystywana do analizowania bieżących ale i archiwalnych danych w celu prognozowania zachowań konsumentów. Predictive Analytics jest powszechnie spotykana na stronach internetowych takich jak na przykład Amazon, gdzie system poleca użytkownikowi książki opierając się na danych o  jego poprzednich zakupach i zakupach dokonanych przez osoby o podobnych profilach. Wybitne firmy venture capital, takie jak Ironstone Group i Google Ventures już teraz używają komputerów do identyfikacji wzorów w celu obliczenia statystyk sukcesu przedsiębiorców i na tej podstawie podejmują inwestycje.

 

Analityka predykcyjna w służbie prawnikom

W przestrzeni prawnej analityka predykcyjna posiada ogromny potencjał, przede wszystkim z tego względu, że może wpłynąć na spojrzenie prawników na konkretne sprawy jak i na podejmowane w tych sprawach działania. Niektóre systemy funkcjonujące obecnie w Stanach Zjednoczonych (takie jak np. Premonition) już teraz starają się przewidzieć wynik spraw sądowych na podstawie wielu kryteriów, w tym biorąc pod uwagę sąd, osobę sędziego i rodzaj sprawy.

Narzędzia takie mogą pomóc prawnikom już na wstępnym etapie pracy, a więc przy podejmowaniu decyzji, czy w ogóle warto wchodzić w spór. Tym samym dają możliwość uniknięcia niepotrzebnych i znacznych kosztów związanych z uczestnictwem w postępowaniu spornym.

 

Research Associate na zawołanie

Najbardziej rozwiniętym systemem analitycznym skierowanym bezpośrednio do prawników w Stanach Zjednoczony jest ROSS, którego pierwowzorem była postać popularnego serialu o prawnikach – Suits (pol. W garniturach). Jego główny bohater, Mike Ross jest ponadprzeciętnie inteligentnym młodym człowiekiem o nadzwyczajnej pamięci i zdolnościach analitycznych.

Podobnie ROSS, wykorzystując narzędzia analityki predykcyjnej, może nie tylko znaleźć odpowiednie odpowiedzi na zadane mu pytania, ale w kilka sekund dokonać wnikliwej analizy w celu nakreślenia najlepszego sposobu działania w danej sprawie. Zbudowany na platformie kognitywnej IBM Watson, ROSS jest narzędziem badawczym, pozwalającym firmom prawniczym skrócić czas poświęcany na analizę obowiązujących przepisów i orzecznictwa, poprawiając jednocześnie ich wyniki. ROSS może zrozumieć pytania w języku naturalnym i odpowiedzieć hipotezą popartą odniesieniami do literatury przedmiotu i cytatami. Selekcjonuje ponadto tylko najbardziej istotne odpowiedzi, nie podając szeregu zbędnych wyników. W maju 2016 roku Baker & Hostetler jako pierwsza kancelaria na świecie ogłosiła “zatrudnienie” ROSS do pracy w praktyce upadłościowej kancelarii.


W przyszłości możemy spodziewać się, że analizy prognostyczne będą standardowo wbudowane w oprogramowanie do analizy biznesowej


Na rynku amerykańskim funkcjonują również inne firmy z szerokopojętej branży LegalTech, jak np. Lex Machina i Ravel Law, które w przeciwieństwie do ROSS, nałożyły większy nacisk na dane referencyjne, starając się przewidywać prawdopodobieństwo wyników przy użyciu danych zagregowanych z wielu wcześniejszych przypadków.

Ravel Law skupia się na łatwiejszych, opartych na danych, badaniach prawnych, nakładając analizy warstwowe na archiwum danych z orzecznictwa. Analizując sprawy, Ravel Law jest więc w stanie zidentyfikować wzorce językowe sędziów i wykorzystać te spostrzeżenia, aby pomóc prawnikom przewidywać, jaki język i argumenty mogą być najbardziej przekonujące dla poszczególnych sędziów.

W przyszłości możemy spodziewać się, że analizy prognostyczne będą standardowo wbudowane w oprogramowanie do analizy biznesowej, a według niektórych specjalistów, połowa oprogramowania biznesowego będzie miała tę funkcję już w 2020 r.

Narzędzia te analizują dane referencyjne z przeszłości w celu dostarczenia wgląd w przyszłe wyniki, obecnie z korzyścią dla prawników i klientów korporacyjnych. Ale to podejście mogłaby również wykorzystać analizę matematyczną zagregowanych danych dotyczących na przykład konsumentów lub opieki społecznej w celu ustalenia do schematów zgrupowanych potrzeb prawnych.

 

Przestroga przed nadmiernym optymizmem

Trzeba ostudzić nieco nadmierny entuzjazm związany potencjałem analityki predykcyjnej w branży prawniczej. Celem analizy predykcyjnej bowiem NIE jest poinformowanie użytkownika o tym, co stanie się w przyszłości. Nawet najbardziej inteligentny system nie może tego zrobić. Analityka predykcyjna może jedynie przewidywać, co może się wydarzyć w przyszłości, ponieważ wszystkie analizy prognostyczne mają charakter probabilistyczny.

Analityka prognostyczna już teraz spotyka się ze stanowczym oporem samego środowiska prawniczego. Paryska palestra postanowiła pozwać francuską spółkę LegalTech Doctrine.fr, twórcę wyszukiwarki prawnej, która sama określała się jako “Google prawa”.

Paryscy adwokaci zarzucają firmie praktyki “typosquatting“, które polegają na używaniu fałszywych adresów e-mail firm prawniczych, studentów prawa lub uniwersytetów w celu uzyskiwania informacji o orzeczeniach sądów. Zdaniem powodów praktyki takie są szkodliwe dla indywidualnych interesów poszczególnych adwokatów z paryskiej izby adwokackiej jak i dla zbiorowych interesów zawodu.


Prawo i decyzje sądowe pozostają jednak uzależnione od ludzkiego czynnika, którego nawet najbardziej opracowane algorytmy nie są (jeszcze?) w stanie przewidzieć.


Można ponadto zastanowić się, czy w dalszej perspektywie, analityka prognostyczna nie doprowadzi do “zamrożenia” orzecznictwa i “kreatywności” prawników, którzy po przeanalizowaniu linii orzeczniczej przed podjęciem decyzji o zainicjowaniu sporu, coraz mniej chętnie będą podejmować kroki w celu zmiany linii orzeczniczej, szczególnie w sytuacjach gdy z analizy wynikać będzie, że szanse na wygraną są znikome.

Należy ponadto zwrócić uwagę na fakt, że Predictive Analytics w branży prawniczej skazana jest na liczne ograniczenia wynikające z specyfiki procesu podejmowania decyzji przez sąd, który przecież opiera się nie tylko na znajomości przepisów i dotychczasowego orzecznictwa, ale w dużej  mierze również na doświadczeniu, przekonaniu i w końcu swobodzie decyzyjnej sędziego.

Reasumując, nawet jeśli analityka prognostyczna, przypominając słynny koncept Psychohistorii Asimova zaprezentowany w cyklu Fundacja, w przyszłości stanie się kluczowym elementem analizy ryzyk oraz business intelligence, nie należy upatrywać w niej możliwości przewidywania przyszłości. Prawo i decyzje sądowe pozostają jednak uzależnione od ludzkiego czynnika, którego nawet najbardziej opracowane algorytmy nie są (jeszcze?) w stanie przewidzieć.

Ponadto, przypomnijmy, że warunkiem działania psychohistorii Asimova była niewiedza ludzi o tym, że są obiektem badań, gdyż w przeciwnym wypadku mogli zmienić swoje zachowanie, przez co przewidywania byłyby nietrafne…

Co to jest Big Data w praktyce prawniczej

Każdego dnia tworzonych jest ponad 2,5 kwintonailiona bajtów danych, a stamtąd będzie rosnąć tylko z tego miejsca. Szacuje się, że do 2020 roku 1,7 MB danych będzie tworzone co sekundę dla każdej osoby na Ziemi

Pojęcie Big Data dotyczy rozbudowanych zestawów danych, do których obsługi intuicja oraz ludzkie zdolności analityczne mogą okazać się niewystarczające. Co więcej, często okazuje się, że odpowiednim potencjałem w tym zakresie nie dysponują nawet bardziej „klasyczne” narzędzia zarządzania bazami danych. Aby rekordy te mogły być użyteczne, muszą być analizowane za pomocą narzędzi specjalnie zaprojektowanych do masowego ich przetwarzania.


Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło projekt, który dostarczać ma systemowych rozwiązań zwiększających dostępność i jakość danych publicznych oraz dawać możliwości ich przetwarzania


Ustawiczny wzrost ilości informacji na całym świecie wymaga projektowania nowych systemów ich przechowywania, organizowania, wymiany i analizy. Big Data otwiera wiele nowych perspektyw: analiza tak dużych ilości danych pozwala na tworzenie zaawansowanych statystyk i wyciąganie możliwie bliższych rzeczywistości wniosków.

Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło projekt, który dostarczać ma systemowych rozwiązań zwiększających dostępność i jakość danych publicznych oraz dawać możliwości ich przetwarzania. Za pomocą interfejsu programowania aplikacji (API) zostanie zatem otwartych sześć rejestrów o dużym potencjale gospodarczym i społecznym. Rozbudowany portal dane.gov.pl ułatwi wyszukiwanie, analizę i wykorzystywanie danych. Powstały standardy otwartości danych w wymiarach: regulacji prawnych, bezpieczeństwa, technicznym i API. Standardy są upowszechniane w ramach szkoleń dla pracowników administracji.

Zmiany legislacyjne powinny sprzyjać tworzeniu realnych możliwości dla innowatorów w sektorze Legal Tech.

 

Prawna klasyfikacja danych

Dane osobowe

Dane zwane powszechnie osobowymi to informacje dotyczące zidentyfikowanych lub możliwych do zidentyfikowania osób fizycznych. Rozpoznania można dokonać pośrednio lub bezpośrednio, w szczególności poprzez odniesienie do konkretnych wyróżników (takich jak: nazwa, numer identyfikacyjny, dane dotyczące lokalizacji, identyfikator internetowy) lub do jednego, lub więcej elementów szczególnych dla tożsamości fizycznej, fizjologicznej, genetycznej, psychologicznej, ekonomicznej, kulturowej lub społecznej (art. 4. ogólnych przepisów o ochronie danych – GDPR).

 

Dane osobowe uznawane za wrażliwe

Wrażliwymi określa się dane osobowe mogące z różnego powodu budzić kontrowersje, a w szczególności te dotyczące obszarów: przynależności rasowej lub etnicznej, poglądów politycznych, filozoficznych lub religijnych, członkostwa w związkach zawodowych, zdrowia czy życia seksualnego i preferencji seksualnych. Zasadniczo dane szczególnie chronione mogą być gromadzone oraz wykorzystywane wyłącznie za wyraźną zgodą zainteresowanych osób.

 

Dane zagregowane i zglobalizowane

Jest to pewien dodatek lub średnia indywidualnych wartości uzyskanych w zbiorze danych osobowych. Agregacja i globalizacja umożliwiają uzyskanie informacji o grupach osób o określonych cechach wspólnych. Możliwe jest agregowanie danych według lokalizacji, charakterystyki lub czasu pobytu w poszczególnych miejscach.

 

Dane otwarte / Open Data

Otwarte dane to dane cyfrowe, do których dostęp i których wykorzystanie pozostawia się użytkownikom. Otwarte dane mogą być pochodzenia publicznego lub prywatnego, tworzone w szczególności przez władze lokalne, służby publiczne (ewentualnie delegowane) lub firmę. Są one dystrybuowane w sposób zorganizowany, zgodny z przyjętymi metodami i otwartą licencją, gwarantującą ich dostępność i bezpłatne ponowne wykorzystanie przez wszystkich, bez ograniczeń technicznych, prawnych czy finansowych.

 

W kontekście rozpowszechniania danych publicznych pojawia się jeszcze zagadnienie anonimizacji danych. Na przykład, orzeczenia sądowe udostępniane w ramach otwartych danych zawierają dużą ilość informacji i danych osobowych umożliwiających identyfikację osób, których dotyczy dana sprawa. W kwestii wyboru publikowanych danych osobowych należy określić elementy, które należy usunąć z decyzji sądu przed podaniem jej do wiadomości publicznej. Należy przestrzegać prawo do prywatności zainteresowanych stron, choć z drugiej strony poprzez anonimizację danych otwartych nie powinno się ich pozbawiać głównej istoty.

 

Jak wykorzystać dane, świadcząc usługi prawne?

Analiza dużych ilości danych jest krokiem milowym na drodze do tego, aby powszechniejsza w branży prawniczej stała się bardziej zaawansowana technologia. Kancelarie prawne i wewnętrzne departamenty — często krytykowane za powolną akceptację nowych technologii — wkrótce nie będą miały wyboru innego niż dostosowanie się i, podobnie jak ich konkurenci, próbowanie uzyskania przewagi z zakresu analityki prognostycznej, będącej powszechną w działach marketingu od lat.

Stale istnieje jednak krok poza analityki prognostyczne. W ramach International Business Machines Corporation (IBM), używając specjalistycznego oprogramowania Watson, opracowano już aplikację Ross. Jest to nic innego jak mechaniczny pracownik, zaimplementowany już przez takie kancelarie prawne jak BakerHostetler czy Latham & Watkins.

Obecnie Ross specjalizuje się w dziedzinie prawa upadłościowego. Z wykorzystaniem odpowiednich cytatów potrafi odpowiedzieć na proste pytania zadawane w języku angielskim. Ross nieustannie się też uczy — im więcej pytań zostanie mu zadanych, tym dokładniejsze stają się jego odpowiedzi. Co więcej, niestrudzony pracownik syntetyczny stale monitoruje zmiany w prawie i informuje prawników o potrzebie odpowiednich aktualizacji. Do swego funkcjonowania i polepszenia się, Ross analizuje i przetwarza gigantyczne ilości danych, często pochodzących z źródeł Open source lub zgromadzone przez twórców dane.


Dlatego też młodzi prawnicy mogą potrzebować znajomości nie tylko prawa, ale także techniczno-informatycznych, w tym zagadnień takich jak machine learing czy sieci neuronowe.


Technologie i rozwiązania pomagające adwokatom w wykonywaniu badań prawnych, zarządzaniu ich rozliczaniem i realizowaniu rutynowych zadań, stopniowo wprowadziły do kancelarii myślenie obecne w inżynierii oprogramowania od dekad — nawet najbardziej złożone zadania wykonywane dotychczas przez człowieka nie są dziś niemożliwe dla komputerów i sztucznej inteligencji.

W przemyśle technologicznym, przyszłość informatyki prawdopodobnie będzie wiązała się z mniej tradycyjnym kodowaniem i większym szkoleniem w zakresie sieci neuronowych. Ponieważ nauczanie maszynowe (ang. Machine Learning) staje się coraz bardziej powszechne i dostępne dla mas, prawdopodobnym może się okazać, iż będzie ono miało znaczący wpływ na niemal każdą branżę, w tym — prawniczą. Przegląd dokumentów, tradycyjnie przeprowadzany przez młodszych prawników i stażystów, już został w pełni bądź częściowo zautomatyzowany poprzez wykorzystania odpowiedniego oprogramowania wyszukującego słów kluczowych i zwrotów do oznaczania odpowiednich dokumentów. Młodszy współpracownik przyszłości może być odpowiedzialny za implementację danych do takiego oprogramowania i rozwoju jego algorytmów. Dlatego też młodzi prawnicy mogą potrzebować znajomości nie tylko prawa, ale także techniczno-informatycznych, w tym zagadnień takich jak machine learing czy sieci neuronowe.

Jak sztuczna inteligencja może pomagać w świadczeniu usług prawnych

W ciągu ostatniej dekady sektor usług prawniczych zgromadził kilku (czasem) nieudanych prób innowacji. Prawdą jest również, że argumenty prawne mogą być bardzo specyficzne dla każdego przypadku i niekoniecznie sprzyjać automatyzacji.
Należy jednak teraz się zastanowić czy prawnik, wspomagany przez maszynę, może wykonywać ze znacznie polepszoną wydajnością ?
W celu odpowiedzi na to pytanie można przeanalizować, w jakim zakresie sztuczna inteligencja mogłaby wejść w życie codzienne prawników.

Wzmocnienie aktualnych rozwiązań o oprogramowania oparte na sztucznej inteligencji:

Nie da się ukryć, iż duża część prawa opiera się na przewidywalności i precedensach. Sztuczna inteligencja może więc znacznie usprawnić wiele z tych procesów i powtarzalnych zadań.

W świecie biznesu sztuczna inteligencja może także służyć jako przewodnik przy ustalaniu, które postanowienia standardowej umowy należy zawrzeć, gdy wymagana jest wersja dostosowana do potrzeb klienta lub w przypadku prowadzenia negocjacji z nowym klientem. Systemy oparte na sztucznej inteligencja mogą również powiadamiać z wyprzedzeniem o krytycznych datach w przypadku terminów i opcji zawartych w umowie.

Głównym celem jest oczywiście zawsze identyfikacja ryzyka i problemów związanych z tym, jak umowy mogą być zmieniane, co ma pomóc z kolei w protekcji klientów przed jakimikolwiek negatywnymi skutkami. W tym zakresie sztuczna inteligencja może pomóc w szybszym rozwiązywaniu problemów, które są zwykle pomijane przez ludzkie oko, jednocześnie zapewniając mniejszą liczbę błędów.

Ważne jest, aby kluczowe punkty, które zawiera się we wszystkich umowach, były jak najbardziej przejrzyste dla obu stron. Jednocześnie, jako strona w postępowaniu sądowym, koniecznym jest uświadomienie sobie, że każdy może czytać i interpretować umowy na różne sposoby. Ponieważ w naszej wieloaspektowej gospodarce kontrakty biznesowe stają się coraz dłuższe i bardziej złożone, sztuczna inteligencja może pomóc obu stronom w sporządzaniu umów poprzez wyszczególnienie standardowych klauzul możliwych do zastosowania w danej sytuacji. Prawnik może wówczas, przy konstruowaniu umowy korzystnej dla obu stron, skoncentrować swoją uwagę na innych, ważniejszych kwestiach.

Podczas sporządzania umów kluczowa może okazać się również ich spójność, np. jeśli strona domaga się, aby w szczególny sposób widniał konkretny termin, powinna mieć pewność, że jest on dokładny i uwzględniony odpowiednio ze względu na czas, ponieważ, jak wiemy, wszelkie odstępstwa od tej normy mogą okazać się szkodliwe. W tym zakresie oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji może zachować spójność tych terminów, identyfikując jednocześnie wszelkie zmiany i opatrując je stosownymi ostrzeżeniami.

Potencjalne obniżenie ogólnych kosztów

Sztuczna inteligencja ma możliwość analizowania danych, aby trafniej i lepiej niż człowiek pomagać w prognozach dotyczących wyników postępowań sądowych. Pierwszym pytaniem potencjalnego klienta jest bowiem często: „jeśli pójdziemy na rozprawę sądową, to jakie jest prawdopodobieństwo tego, że wygram?” Dzięki wykorzystaniu na przykład analityki predykcyjnej (ang. Predictive Analytics), która ma dostęp do wieloletnich danych procesowych, prawnicy są w stanie lepiej odpowiedzieć na tego typu pytania.


Prawnik może więc w bardziej oszczędny sposób wykorzystać swoje zasoby do wykonania odpowiednich analiz


Technologie oparte na sztucznej inteligencji mogą zatem przynieść klientom szereg potencjalnych oszczędności, m.in. poprzez redukcję liczby godzin pracowniczych potrzebnych do zebrania niezbędnych faktów i dowodów na podstawie przeglądu dokumentów, jak również do stworzenia ram czasowych i wzorca faktów. Następnie prawnik może więc w bardziej oszczędny sposób wykorzystać swoje zasoby do wykonania odpowiednich analiz, co z kolei bezpośrednio przekłada się na obniżenie godzin pracy i więc kosztów poniesionych przez klienta w ramach postępowania sądowego.

Sztuczna inteligencja dysponuje potencjałem, aby sprawić, by faza „odkrywcza” procesu sądowego przebiegała szybciej. Ponieważ może stanowić to jeden z najbardziej czasochłonnych aspektów sprawy, systemy te mogą pomóc stronom w szybszym rozwiązywaniu sporów w trakcie całego postępowania arbitrażowego lub sądowego i — w konsekwencji — pozwolić na zaoszczędzenie dużych kwot.

Mając na uwadze powyższe, nadal należy pamiętać, iż proces nie jest jedynym aspektem prawa, który może być wspomagany przez sztuczną inteligencję.

A co poza procesem? Kilka przykładów.

Automatyzacja rozwodów

Zawieranie standardowej ugody rozwodowej potrafi trwać do roku lub nawet i dłużej i może okazać się przy tym bardzo kosztowne. Mając na celu „polubowne przeprowadzenie każdego rozwodu”, amerykańska firma Wevorce zapewnia parom automatycznie prowadzone rozwiązania rozwodowe online przy znacznie niższych kosztach. Pary mogą zdefiniować swoje „optymalne warunki”, a maszyna z oprogramowaniem opartym na sztucznej inteligencji prowadzi je przez pięć modułów i wszystkie krytyczne decyzje, które muszą zostać podjęte w skonkretyzowanych sytuacjach. Do dyspozycji pozostają również eksperci, którzy służą pomocą w razie potrzeby i dodatkowych potrzeb.

Taki proces może także być wykorzystywany wewnętrznie przez prawnika, szczególnie przez niedoświadczonych juniorów pracujących przy takiego typu sprawach. Nie da się ukryć, że wsparcie maszyny na pewno pomoże w nauce poprzez udostepnienie „informatycznego nauczyciela”, który może kierować i prawników!

… Oraz potencjalnie wiele innych czynności prawnych !

Rozbudowanie tego typu narzędzi, poprzez mapy myśli (ang. Mind maping) stworzonego przez doświadczonego prawnika może mu pozwolić na kompleksowe oprogramowanie bardzo opracowanych modułów opartych na jego doświadczeniu, w celu przyspieszenia swojej pracy i zachowania spójności w swojej metodologii pracy. Oszczędza się bowiem czas i pozwala to na świadczeniu usług o spójnym standardzie.

Pomoc w przeprowadzaniu procesów due dilligence

W kancelariach prawnych na całym świecie specjaliści ds. pomocy prawnej są stale zajęci przeprowadzaniem procesów tzw. due diligence polegających na poddaniu całości przedsiębiorstwa wyczerpującej, wielopłaszczyznowej analizie pod względem jego kondycji handlowej, finansowej, prawnej i podatkowej w celu szczegółowej oceny jego aktualnej sytuacji oraz określenie istniejącego i potencjalnego ryzyka związanego z planowanymi transakcjami kapitałowymi.


Znacznie obniża się ryzyko przeoczenia kluczowej informacji przez ludzie oko


Prace te obejmują potwierdzanie faktów i danych liczbowych oraz dokładną ocenę wcześniejszych tendencji i wiążą się nierzadko z gigantyczną ilością dokumentów, które należy poddać dokładnemu badaniu.

Narzędzia sztucznej inteligencji mogą tu pomóc prawnikom w bardziej efektywnym i dokładniejszym przeprowadzaniu całego przedsięwzięcia. Oprogramowane w tym kierunku narzędzie opierające się na sztucznej inteligencji może bowiem przeanalizować tysiące dokumentów w kilka minut, w poszukiwaniu informacji, które interesują prawnika (poszczególne informacje finansowe, konkretne nazwiska, daty itd.).

Ponadto, tutaj tez znacznie obniża się ryzyko przeoczenia kluczowej informacji przez ludzkie oko.

Smart contract a przyszłość praktyki kontraktowej

Idea tzw. inteligentnych kontraktów (ang. Smart Contracts) zrodziła się już w 1994 roku, kiedy to Nick Szabo po raz pierwszy użył tego terminu do określenia „skomputeryzowanego protokołu transakcji, który realizuje warunki umowy”. Pierwotna koncepcja inteligentnych kontraktów Szabo była na tyle szeroka, że uznał „cyfrowe protokoły gotówkowe za dobry przykład inteligentnych kontraktów”. Pomysł Szabo przez wiele lat znajdował się niejako w stanie hibernacji, gdyż nie istniały jeszcze technologie wspierające wdrażanie inteligentnych kontraktów. Następnie, w 2009 r., jako ograniczona forma inteligentnego kontraktu wyłoniła się sieć blokowa Bitcoin. Później Ethereum zaoferowało zwiększoną możliwość budowania bardziej złożonych inteligentnych kontraktów przy użyciu specjalnego języka do tego przeznaczonego (Solidity), aby umożliwić programistom tworzenie rozbudowanych rozwiązań przy jak najmniejszym wykorzystaniu kodu. Powstanie tych protokołów doprowadziło do odrodzenia się idei inteligentnych kontraktów i jej rosnącej popularności jako narzędzia usprawniającego procesy biznesowe i zwiększającego wydajność.

Dążąc do automatyzacji wymiany

Transformacja cyfrowa może obejmować przyjmowanie przez firmy inteligentnych kontraktów definiowanych jako jedna z kluczowych koncepcji wewnętrznego systemu Blockchain.

Podczas gdy tradycyjna umowa określa zasady porozumienia między kilkoma stronami, inteligentnych kontraktów idzie o krok dalej, ustanawiając te zasady w Blockchain. Każdy składnik aktywów jest zatem powiązany z programem, który jest przechowywany w łańcuchu Blockchain.


Kryptowaluty takie jak Bitcoin już wdrożyły rejestry pozwalające na automatyczne przeniesienie prawa własności na podstawie umowy.


inteligentne kontrakty to więc protokoły komputerowe, które ułatwiają negocjacje i umożliwiają weryfikację ważności i stopnia realizacji umowy.

Konkretnie rzecz ujmując, umowa przyszłości będzie skomputeryzowana i zautomatyzowana, dzięki czemu wiele rodzajów klauzul może być zrealizowanych częściowo lub całkowicie samodzielnie. Działają one jak każda instrukcja warunkowa typu if-then (jeśli warunek A jest weryfikowany, to wykonywana jest akcja B). Z drugiej strony, mimo iż omawiany rodzaj umów jest dostępny i możliwy do skontrolowania przez wszystkie uprawnione strony, ich wykonanie jest kontrolowane i weryfikowane przez komputer. System ten może dotyczyć na przykład automatycznego uiszczenia opłaty za paczkę w momencie dostawy lub wypłaty wygranej zwycięzcy zakładu sportowego, gdy tylko mecz się skończy.

Kryptowaluty takie jak Bitcoin już wdrożyły rejestry pozwalające na automatyczne przeniesienie prawa własności na podstawie umowy.

Uproszczenie stosunków umownych

Cyfrowy i zautomatyzowany charakter inteligentnych kontraktów teoretycznie pozwala dwóm partnerom na nawiązanie stosunków handlowych bez konieczności uprzedniego wzajemnego zaufania sobie nawzajem i przede wszystkim bez konieczności korzystania z usług organu centralnego czy też interwencji tego ostatniego. To sam system, poprzez wykorzystywanie systemu Blockchain, odporny na jakiekolwiek zwodnicze machinacje, a nie agenci (oraz ewentualna osoba trzecia mniej czy bardziej neutralna i godna zaufania) gwarantuje uczciwość transakcji. Obniżają się zatem koszty weryfikacji, egzekwowania przepisów, arbitrażu i ryzyko oszustw oraz pojawia się możliwość uniknięcia potencjalnych trudności związanych z subiektywnością.

Nowe rodzaje transakcji mogą doprowadzić do rewolucji w stosunkach umownych również na gruncie zarządzania sporami sądowymi. Dostarczając protokoły, które są uruchamiane, gdy tylko warunki umowy nie są przestrzegane, inteligentne kontrakty zmniejszają ryzyko rozstrzygania sporów drogą sądową.

Mimo iż zastosowanie powyższych rozwiązań nie zostało jeszcze wdrożone w realną gospodarkę, już teraz można widzieć potencjalną możliwość oszczędności dla korzystających z nich firm. Są to w szczególności: niższe koszty transakcyjne związane z zawieraniem umów, krótsze terminy płatności i mniejsze ryzyko błędu. Ponadto znormalizowany kod i jego systemowa realizacja mogą znacząco obniżyć koszty negocjacji, jak i samych procesów zawierania umów.

W raz z wprowadzaniem inteligentnych kontraktów, praktyka prawdopodobnie wzbogaci o nowe instrumenty i mechanizmy jak na przykład :

  • Wbudowana zgodność z przepisami (np. brak możliwości dokonania sprzedaży na korzyść niekwalifikowanego uczestnika (ang. non-Eligible Contract Participant ECP); brak możliwości dokonania sprzedaży dopóki strona nie zostanie upoważniona lub nie zgłosi konkretnych danych).

  • Nowe modele sprawozdawczości regulacyjnej (np. inteligentne kontrakty automatycznie przekazują dane we wcześniej ustalonych odstępach czasu).

  • Testowanie naprężeń wbudowane w inteligentne kontrakty i węzły regulacyjne (np. realizacja scenariuszy inteligentnych kontraktów w celu określenia wypłat w całej sieci).

Oczywiście nie są to jedyne korzyści, jakie można czerpać z korzystania z inteligentnych umów. Automatyzacja przepływu aktywów cyfrowych i płatności może sprzyjać powstawaniu nowych produktów i modeli biznesowych.

Inteligentne kontrakty będą jednak nieść za sobą także wiele nowych wyzwań i niespotykanych wcześniej problemów.


Istotną zasadą Blockchain jest anonimowość, dlatego też w przypadku niewłaściwego wykonania umowy lub jej nadużycia, identyfikacja osoby za to odpowiedzialnej może wydawać się skomplikowana bądź wręcz niemożliwa.


Przede wszystkim rozwiązanie tego typu opiera się w głównej mierze na technologii open source. W związku z tym zastosowanie otwartego oprogramowania jest niekiedy sprzeczne z zasadą własności intelektualnej. Nie wiadomo jeszcze, jak korzystanie z open source przez inteligentne kontrakty może wpłynąć na wdrażanie tego ostatniego.

Trudność polega ponadto na identyfikacji odpowiedzialności. Istotną zasadą Blockchain jest anonimowość, dlatego też w przypadku niewłaściwego wykonania umowy lub jej nadużycia, identyfikacja osoby za to odpowiedzialnej może wydawać się skomplikowana bądź wręcz niemożliwa.

Oprócz anonimowości gwarantowanej przez Blockchain pojawić się mogą pewne nieścisłości dotyczące przechowywania danych osobowych. W rzeczywistości za pośrednictwem Blockchain inteligentny kontrakt będzie rejestrować i przechowywać dane osobowe użytkowników przez czas nieokreślony. Ten aspekt inteligentnej umowy może kolidować z prawem do zapomnienia, które zostało zapisane przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu z dn. 13 maja ub.r. [ETS, 13 maja 2016 r., sprawa C-131/12].

Oprócz prawa do bycia zapomnianym w wyszukiwarkach, jest to kwestia zagwarantowania prawa do przenoszenia danych. Przykładowo, gdy pracownik, pracodawca musi zwrócić wszystkie zgromadzone przez lata jego dane osobowe. W odniesieniu do inteligentnego kontraktu, na przykład z personelem, oznacza to, że konieczne będzie umożliwienie wyodrębnienia wszystkich danych osobowych pracowników zarejestrowanych w łańcuchu Blockchain i wykorzystanych do opracowania Smart Contract w celu ich przywrócenia i usunięcia. Gdyby tak się stało, umowa zostałaby pozbawiona treści, a interes korzystania z Blockchain mógłby zostać poważnie zakwestionowany. Tego typu kwestie związane z zarządzania danymi osobowymi zaczynają odbijać się poważnym echem w świecie prawa. W ten sposób francuski ustawodawca zaczął zastanawiać się nad tym tematem.

Poza ograniczeniami regulacyjnymi, które uniemożliwiają demokratyzację inteligentnego kontraktu, głównymi przeszkodami w jej przyjęciu pozostają integracja i akceptacja takiej technologii. W górę rzeki, mapowanie przepływów i procesów wymaganych dla takiego projektu wymaga organizacji znacznych pokładów zasobów. Podobnie faza rozwoju czyli cyfrowa konwersja interakcji organizacyjnych wymaga koordynacji różnych interesariuszy: jednostek funkcjonalnych, technologicznych i strategicznych.

Reasumując inteligentne kontrakty to niewątpliwie przyszłość stosunków umownych. Pole ich możliwe zastosowania już wydaje się szerokie, podczas gdy oczekuje się, iż pojawią się coraz to nowsze rozwiązania. Z drugiej jednak strony, nawet jeśli przyszłość wydaje się bezpieczna, ze względu na ich potencjał ekonomiczny i logistyczny, ich wykorzystanie (o ile w ogóle zostanie zaakceptowane) jest dopiero w powijakach. Aby zdemokratyzować to, co za kilka lat powinno być normą, konieczne wydaje się rozwiązanie wrodzonych i nieodłącznych problemów logistycznych tego typu mechanizmów, a przede wszystkim zabezpieczenie ich stosowania poprzez odpowiednie prawodawstwo.

Technologia to jednak nie tylko środek optymalizacji i zabezpieczeń – jest to przede wszystkim nowa ścieżka kontraktowa, w celu uzupełnienia braku elastyczności względem wolumenu obrotów handlowych. Nie sposób więc się dziwić, iż nawet Sberbank, rosyjski tytan bankowości, wykorzystał Smart Contracts do zabezpieczenia transakcji o wartości 12 mld USD.

 

Wprowadzenie do Legal Tech Cz. 2 : Przejawy i następstwa

Z ustalonych w poprzedniej części artykułu przyczyn wynika, iż rola technologii na rynku usług prawnych nieustannie wzrasta. Pojawienie się Legal Tech jest kolejnym etapem tego procesu. Aby nie sięgać za daleko (np. do Stanów Zjednoczonych, gdzie rynek Legal Tech zdążył się już mocno zakorzenić), należy zwrócić uwagę na zachód, a szczególnie na Francję gdzie Legal Tech znajduje się w fazie kwitnienia.

 

Analiza rynku pokazuje, iż we Francji istnieje około stu Legal Tech, a ich liczba nieustannie wzrasta, przez co regularnie pojawiają się nowe, odnoszące mniejsze bądź większe sukcesy, rozwiązania rynkowe.

Opracowanie ścisłej typologii usług prawnych może jednak okazać się co najmniej problematyczne. Ponadto celem niniejszego artykułu nie jest bynajmniej wymienienie wszystkich Legal Tech czy wszystkich technologii przez nie wykorzystywanych, lecz ujawnienie głównych trendów w celu naświetlenia, w jaki sposób wpływają one na rynek świadczenia usług prawnych, aby w późniejszych artykułach, rozumiejąc główne cechy tych rozwiązań, móc jeszcze bardziej je uszczegółowić.

 

Można zatem zidentyfikować następujące narzędzia w ramach Legal Tech:

  •        automatyczne generowanie dokumentów prawnych,
  •        Blockchain,
  •        sztuczna inteligencja,
  •        zarządzanie i finansowanie postępowań sądowych online,
  •        połączenie z prawnikami.

Jest to jednak katalog otwarty, co znaczy, iż powyższe wyliczenie nie zawiera wszystkich elementów, które wchodzą w skład omawianego zjawiska.

 

Legal Tech wpływa na różnorakie płaszczyzny usług, procesów czy transakcji poprzez oferowanie nowych możliwości zarówno dla klientów, jak i dla samych prawników. Podmioty branży Legal Tech znacząco zmieniają tradycyjny model dystrybucji świadczeń, między innymi poprzez możliwość znacznego skracania terminów czy też poprzez nacisk na przejrzystość cen i prostotę obsługi. W związku z tym nowym modelem biznesowym platformy pośredniczące przyciągają coraz więcej klientów również poprzez zaoferowanie przysłowiowemu Kowalskiemu wykonywanie niektórych czynności prawnych w sposób samodzielny.

Testamento na przykład pozwala na sporządzanie testamentu holograficznego online, udostępniając szablony do indywidualnego dostosowania, inwentaryzacje majątku oraz informacje pozwalające na pełne zrozumienie regulacji w tym zakresie.

Pojawiły się również narzędzia marketingowe oferujące klientom nowe sposoby wyboru prawnika przy potrzebach bardziej jednorazowych, dotyczących jednej kwestii.  Jednym z nich jest Lexoo – angielski portal monitorujący rynek omawianych usług, pozwalający prawnikom tzw. in-house na identyfikację butikowych kancelarii wśród  globalnej i opartej na zaufaniu sieci. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw może także zamieścić ogłoszenie zawierające zakres usług prawnych, których potrzebuje, a wstępnie sprawdzeni na platformie prawnicy będą składać propozycje usług bądź honorariów pod ofertą. Najczęściej trwa to zaledwie kilka godzin. Klient może więc porównać oferty pracy i profile prawników w celu zatrudnienia tego, który według niego najlepiej pasuje do jego oczekiwań.

 

Tego typu nowe sposoby kontaktowania się prawnika z klientem przyczyniają się do wzmacniania konkurencji na rynku oraz podwyższają standard usług mniejszych kancelarii (portale tego typu nie są bowiem przeznaczone dla większych struktur z ugruntowaną reputacją na rynku). Dzieje się tak  ponieważ, bazując się na tzw. Economy of Trust, potencjalny interesant na pierwszym miejscu stawia zwykle informacje zwrotne od poprzednich klientów w momencie wyboru odpowiedniej kancelarii. Klient i jego opinia stają się zatem kluczowymi składnikami tegoż aparatu.

 

Należy jednak mieć na uwadze, iż prawo nie jest towarem czy usługą w konwencjonalnym znaczeniu tych słów, a jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego. Podążając dalej tym tokiem myślenia, obowiązki podmiotów świadczących ww. usługi wobec klientów powinny mieć pierwszeństwo nad poszukiwaniem wynagrodzenia. Świadczenia te powinny bowiem gwarantować przede wszystkim najwyższy standard dokładności i rzetelności.

Niektórzy mówią jednak o „uberyzacji” [patrz: aplikacja Uber – przyp. red.] zawodu wraz z pojawieniem się Legal Tech. W odniesieniu jednak do rynku prawnego kwalifikacja ta wydaje się zbyt drastyczna i co najmniej niedostosowana do realiów zjawiska, a przede wszystkim do specyfiki zawodu. Bardziej na miejscu byłoby mówienie o cyfryzacji tradycyjnych ofert usług prawnych, za którymi znajdujemy te same podmioty.


Legal Tech pojawia na rynku prawnym o stosunkowo niskiej wartości dodanej.


Oprócz tego świadczenie usług prawnych jest ofertą kwalifikowaną i przede wszystkim regulowaną. Wspomniana już „uberyzacja” nie może więc mieć aż tak drastycznych skutków, jak w przypadku usług mniej kwalifikowanych (takich jak na przykład świadczenie usług transportu samochodowego). Bardziej trafnymi byłyby zatem pojęcia takie jak gruntowna zmiana czy zakłócanie tradycyjności rynku świadczenia usług prawnych.

Legal Tech pojawia na rynku prawnym o stosunkowo niskiej wartości dodanej. Należy przez to rozumieć, że nowe rozwiązania dotyczą najbardziej bazowych czynności, jak na przykład sporządzanie standardowych umów czy analizowanie dużej ilości dokumentów tego samego rodzaju (np. przy procecach due diligence). Mimo niskiej ich rentowności, czynności te są paradoksalnie najbardziej czasochłonne. Wyzwolenie się od nich dzięki Legal Tech pozwoli zatem prawnikom poświęcić więcej czasu czynnościom o wyższej randze jak np. ustalanie strategii procesowej/transakcyjnej, kontakt z klientem, czy rozwijanie swojej wiedzy prawniczej.

Struktura zawodu lub jego długoterminowa zdolność do wzrostu nie zmieniła się zasadniczo w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat. Zaczęliśmy to, co można nazwać czwartym etapem rewolucji przemysłowej. Nasi klienci już działają na zasadach nowoczesnej i przyszłościowej organizacji. Przyzwyczajają się do nowych wymagań rynkowych: szybkości obsługi, szeroko pojętej oszczędności oraz całodobowej dostępności. W związku z tym wymagania te pojawiają się także w stosunku do usługodawców, w tym – prawników.


Legal Tech nie obniży jakości pracy prawników. Wręcz przeciwnie – da im nowe narzędzia umożliwiające coraz wyższy standard usług.


Prawnicy, tak jak prawo samo w sobie, muszą rozwijać się tak jak społeczeństwo i stan techniki, aby być dalej w stanie obsługiwać klientów zgodnie z nowymi wymogami rynku.

Według moich przywidywań Legal Tech nie obniży jakości pracy prawników. Wręcz przeciwnie – da im nowe narzędzia umożliwiające coraz wyższy standard usług. Nie należy również obawiać się, że Legal Tech zastąpi samych prawników, gdyż sama znajomość kreowania aplikacji nie jest wystarczająca, aby być w stanie stworzyć gotowy produkt Legal Tech. Ponadto należy również stale monitorować ewolucje prawne, aby był on zawsze zgodny z obowiązującymi przepisami. Dlatego też należy poważnie rozważyć implementację Legal Tech i uświadomić sobie, że większość proponowanych narzędzi nie jest tworzona, aby pozbawić prawników źródła dochodu, lecz aby zagwarantować im nową przyszłość poprzez dostosowanie do realiów otaczającej nas, stale zmieniającej się rzeczywistości.

 

Koniecznie jest więc, abyśmy my, prawnicy, wkroczyli wreszcie w nową erę i w pełni korzystali z narzędzi, jakie oferuje, aby wykonywać nasz zawód jak najbardziej efektywnie.

Wprowadzenie do Legal Tech cz. 1: Przyczyny nadchodzącej rewolucji

Nie będzie odkrywczym stwierdzenie, iż przyszło nam żyć w czasach wielkiej rewolucji cyfrowej. Nowe technologie stopniowo wnikają w coraz to nowe sfery życia człowieka, oferując nowe rozwiązania bieżących problemów i kształtując nowe schematy działań. Jak się okazuje, przemiany związane z postępującą cyfryzacją otaczającej nas rzeczywistości i — w efekcie — nowymi nawykami konsumentów, nie oszczędzą także środowiska prawniczego.

Mimo iż zdążyliśmy się już przyzwyczaić do stale postępujących rozwiązań technologicznych, prędkość życia sprawia, że początkowo bywają one często trudne do zauważenia. Kiedy jednak zyskują na znaczeniu i stają się powszechnie dostępne, może okazać się, że jest już zbyt późno na nadrabianie zaległości.

 

Osoba prawnika jest jednym z elementów niezwykle złożonego organizmu, jakim jest wymiar sprawiedliwości, jego misję — oprócz szeroko pojętej pomocy i udzielania porad prawnych — stanowi reprezentowanie klientów przed sądami i organami administracji w obronie interesów tych pierwszych. Tradycyjna dychotomia zakłada podział działalności prawnika na dwie sfery: doradztwo i proces. Tymczasem obszar jego działalności podlega nieustannemu rozszerzaniu o możliwości takie jak lobbing, doradztwo podatkowe czy rzecznictwo patentowe. Wobec tego wymogi względem pracy prawniczej również wzrastają, m.in. o doradztwo w zakresie opracowywania strategii biznesowych.

 

Analogicznie do zmian technologicznych, przeobrażeniu ulegają również sfery takie jak rynek pracy. Konkurencja również staje się coraz bardziej wszechstronna i prawnicy muszą walczyć o rynek doradztwa prawnego nie tylko między sobą, ale także z innymi zawodami, które w przeszłości nie stanowiły dla nich realnego zagrożenia (np. notariusze czy księgowi).

Obok poszerzania się grona potencjalnych konkurentów, zaobserwować można również zjawisko wykorzystywania nowoczesnych technologii w celu oferowania alternatywnych — często mniej kosztownych — rozwiązań prawnych oraz prawników posługującymi się nieznanymi dotychczas narzędziami, takimi jak Clio (opartym na technologii chmurowej oprogramowaniu, wspomagającym zarządzanie kancelarią i fakturami) czy Judicata (mocno zaawansowany system wyszukiwania pozwalający na przekształcenie nieustrukturyzowanych orzecznictw w przejrzyste dane). Pojawiają się zatem różne generatory dokumentów prawnych, jak LegalPlace we Francji, oraz narzędzia służące do analizowania i upraszczania języka umów za pomocą sztucznej inteligencji, jak na przykład w amerykański LawGeex.

 

Zjawisko to określa się jako Legal Tech. Próba jego usystematyzowania pozostaje jednak niezwykle trudna w realizacji, nie istnieje bowiem żadna oficjalna, ogólnie przyjęta definicja opisywanego fenomenu, opatrywanego również nazwą legal start-up. Samo pojęcie pojawiło się w 2004 r. w Stanach Zjednoczonych i odnosi się, w dużym uproszczeniu, do korzystania z technologii i różnego rodzaju oprogramowań w świadczeniu usług prawnych.

Legal Tech jest oczywiście zjawiskiem złożonym i o zróżnicowanym pochodzeniu, jednakowoż istnieje możliwość schematycznego wyróżnienia kształtujących go czynników na zewnętrznie i wewnętrznie związane z rynkiem usług prawnych.


Prawnik nie jest już postrzegany jako „mędrzec”, który jako jedyny ma dostęp do wiedzy z zakresu swej dziedziny, gdyż potencjalny klient może wyszukać potrzebne informacje jedynie za pomocą kilku (bezpłatnych) kliknięć.


Jeśli chodzi o czynniki zewnętrzne, są one głównie powodowane rozwojem ekonomii cyfrowej. Można dzięki temu zidentyfikować szereg innowacji tłumaczących uciekanie się do coraz bardziej postępującą „platformizacją” pracy prawnika oraz rozwój cyfryzacji.

Po pierwsze, rozwój Internetu umożliwił świadczenie usług na odległość i integrowanie znacznie większej liczby podmiotów. Ponadto nastąpiła również generalizacja dostępu do informacji, co poskutkowało tym pojawieniem się w sieci coraz to nowych tworów, takich jak portale informacyjne, blogi, fora internetowe. W rezultacie prawnik nie jest już postrzegany jako „mędrzec”, który jako jedyny ma dostęp do wiedzy z zakresu swej dziedziny, gdyż potencjalny klient może wyszukać potrzebne informacje jedynie za pomocą kilku (bezpłatnych) kliknięć.

Oprócz tego nastąpił swoisty rozrost ofert typu Software as a Service (SaaS), polegających na komercjalizacji programów nie na wewnętrznym serwerze lub komputerze będącym fizycznie w firmie, ale jako aplikacje dostępne zdalnie w formie usług internetowych, co znacznie ułatwiło automatyzację, mobilność oraz współpracę międzyzespołową.

Są to według mnie dwa najważniejsze czynniki, które przełożyły się do rozwoju fenomenu Legal Tech. Pojawianie się ostatnio innych technologii, takich jak blockchain, machine learning czy tzw. internet rzeczy, także przyczyniło się do rozwoju, lecz są to jedynie produkty i jednocześnie katalizatory dwóch powyższych aspektów. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że nie warto się na nich koncentrować. Ich problematyka będzie jednak przedmiotem kolejnych artykułów.

Natomiast w odniesieniu do wewnętrznych czynników kształtujących obecny rynek prawny, można wymienić dwa główne.

Pierwszym z nich jest dysfunkcja tradycyjnego rynku prawa. Legal start-ups zaczęły się pojawiać i odnosić kolejne sukces w momencie, gdy społeczeństwo zaczęło zdawać sobie sprawę, iż usługi prawnicze są zbyt kosztowne. Model biznesowy tych przedsiębiorstw opiera się zatem na świadczeniu tanich usług prawniczych oraz, co najważniejsze, opatrywaniu ich przejrzystą taryfą. Jednym z czołowych zarzutów kierowanych do zawodów prawniczych, jest brak jasno sformułowanych zasad płatności za usługi, podczas gdy oferta Legal Tech, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku, charakteryzuje się przejrzystą polityką cenową.


Zmiany dokonane przez technologię w branży prawniczej będą prawdopodobnie kroplą w morzu przemian technologicznych, które dotkną gospodarkę.


Drugi czynnik stanowi to, co francuski prawnik Nicolas Molfessis, poprzez analogię do samoleczenia, nazwał „samojurysdykcją”

Niektóre strony sporu starają się zatem zrezygnować z korzystania z usług zawodów prawniczych w zakresie powtarzających się zadań o niskiej wartości dodanej, które, będące mocno standaryzowane, mogą być wykonywane dzięki znalezionym informacjom podsumowującym i wzorom (np. sporządzanie umów najmu, faktur, statutów spółek itp.).

W całym naszym społeczeństwie doświadczamy obecnie bezprecedensowego tempa zmian gospodarczych i technologicznych, a rynek prawniczy również nie jest wolny od tych przeobrażeń. Niemniej jednak, zmiany dokonane przez technologię w branży prawniczej będą prawdopodobnie kroplą w morzu przemian technologicznych, które dotkną gospodarkę.

Nie należy oczywiście upatrywać w rozwoju Legal Tech swoistego schyłku zawodów prawniczych. Prognoza nadchodzących zmian i analiza nowych rozwiązań w dalszych częściach tego artykułu wprowadzającego pokaże, że Legal Tech będzie stanowić nowe narzędzie dla „prawników 2.0”, wspomaganych komputerowo i bardziej skupionych na esencji swojego zawodu.